Trudny okres historii Polski pokazany przez pryzmat rodzinnych relacji dwóch braci.
Książka rozpoczyna się w momencie, kiedy chłopcy są mali – ich życie jest pełne spokoju i stabilności, chociaż wokół trudna polityka, problemy rodzinne, bieda i pełno niebezpieczeństw. Stabilizację zapewniają rodzice chłopców, niezwykli ludzie, którzy są wzorem do naśladowania. Co więc poszło nie tak? Dlaczego starszy z braci poszedł inną drogą? Dlaczego stał się marionetką systemu? Dlaczego odsunął się od rodziny, a młodszego brata pozostawił samemu sobie?
Autor nie odpowiada wprost na te pytania. Snuje swoją opowieść jakby chciał na nas wymóc chwilę refleksji – jaka jestem dla swojej rodziny? Czy poddam się strachowi, czy będę walczyć o wartości, które przekazał mi mój tata, moja mama? A może wybiorę to, co łatwe?
Niezależnie od czasów w jakich żyjemy – zawsze jest jedna stała wartość w naszym życiu – Rodzina. Rodzina, którą kształtujemy my sami – z wielu perspektyw, najpierw jako syn, córka, potem jako rodzeństwo a w końcu jako rodzic.
Autor daje nam książkę, którą czyta się lekko i z zainteresowaniem. A po przeczytaniu zostają z nami sceny i obrazy z tamtych lat, z tamtej rodziny…
Ale czy na pewno z „tamtych”, czy na pewno z „tamtej”?
Dziękuję za refleksje Panie Irku!