Małgosia Musioł

Luiza Gołaszewska
10 maja 2017
Łukasz Gerlach
18 listopada 2017

Przeczytałam w ciszy i skupieniu całą książkę. Tak, jak sobie tego życzyłam. Z mojego punktu widzenia czyta się ją bardzo dobrze. Ciężar opisywanych doświadczeń poczułam w skondensowanej formie w Życiu osobistym, po przeczytaniu całości jednym ciągiem. O tym już wiesz. Gratuluję ci szczerości, prostolinijności, odwagi i siły. Dojrzałości w docieraniu do siebie. Znalazłam w książce fragmenty, które sama znam doskonale.Wiele z nich wydaje mi się znajomych, choć wyrastały na zupełnie innym gruncie przeżyć i doświadczeń.

Pytałeś o powiązania z Księgą Wiedzy. Są oczywiste. Sam tytuł jest jej cudowną wizytówką. Przyciąga jak magnez. Zawartość także. Sądzę, że nie powinieneś mieć obiekcji, czy mówić o książce w tym kontekście. Dla mnie, szczególne znaczenie ma uświadamianie ludziom, że ich własne myśli mogą im lub otoczeniu, ku któremu są emitowane, szkodzić i ograniczać, z wywoływaniem niepowodzeń i chorób włącznie. Jeśli są zabarwione negatywnie. Jako zbiorowość, nie mamy tego cały czas świadomości. Jakiś czas temu znajoma podzieliła się ze mną pomysłem na napisanie książki o oddziaływaniu i sile rażenia wszechobecnych przekleństw z subtelnego poziomu. Kibicuję jej w napisaniu takiej pozycji. Fragmenty o negatywnej energii, którą sami się unicestwiamy i emitujemy, są znakomite.

Zawarłeś w książce wiele wzruszających zdań, prawd i sugestii, by przyjrzeć się swojemu wnętrzu. Prowadzisz bardzo subtelny a jednocześnie celny dialog z czytelnikiem, poprzez stawiane mu pytania. Ma to swoją siłę oddziaływania! Konceptualnie i literacko, majstersztyk. Dziękuję ci Irku za lekturę książki i poznanie ciebie za jej pośrednictwem. Zrobiło mi się szalenie milo, gdy przeczytałam fragmenty o porach kładzenia się spać i wstawania. Niech książka rozprzestrzenia się zgodnie z twoimi zamierzeniami. Tego ci życzę.

Serdeczności,