Aneta Maciocha

Elżbieta Kuchta
23 czerwca 2018
Beata Grzegrzółka-Jóźwiak
1 lipca 2018

„Słuchajcie siebie” jest pozycją biograficzną. Opowiada o życiu osobistym i zawodowym osoby, która napotyka przeciwności życia codziennego. Bohater przyjechał do dużego miasta w poszukiwaniu nowego lepszego życia. Mimo ogromnych chęci, zapału, pozytywnego nastawienia napotyka na swojej drodze trudności, brak życzliwości ze strony innych osób, wsparcia i pomocnej dłoni. Wpływa to na każdą sferę jego życia: zawodową, osobistą, ale przede wszystkim wywołuje poczucie bezradności. W dobie XXI wieku nasz bohater nie jest odosobnionym przypadkiem. Jeśli sięgnę pamięcią, to śmiało mogę powiedzieć, że byłam w podobnej sytuacji. Trafiłam z mężem i małym dzieckiem do metropolii, gdzie trudności, jakie nas dotykały były prawie identyczne jak bohatera książki. W pierwszych latach nie opuszczała nas bezradność i poczucie „rzucanych kłód pod nogi”.

Jednak w pełni zgadzam się z autorem książki. Siłę należy odnaleźć w sobie i wbrew opinii innych należy dążyć do własnych celów. Człowiek powinien mieć własne marzenia i realizować je, choć niekiedy wydaje się to zupełnie nierealne. Pan Ireneusz Gralik, autor „Słuchajcie siebie” uświadamia, że należy zrozumieć własne pragnienia i dążyć do ich spełniania, ponieważ wówczas możemy być szczęśliwi. Nie możemy się bać sięgać po to, co wydaje się niedostępne tylko dlatego, że mamy poczucie stabilizacji. Na przykładzie bohatera widzimy, że warto próbować nowych, nieznanych działań. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po książkę „Słuchajcie siebie”, ale szczególnie osoby, które boją się ryzykować, żeby zmieniać swoje życie lub stoją przed trudnym wyborem. Tylko stagnacja i spokój jest przyczyną tkwienia w tym samym punkcie swojego życia.

Dla mnie niniejsza książka stała się inspiracją do podjęcia nowych kroków w moim życiu zawodowym. Strach, obawy, uczucie niepewności blokowały mnie przed podjęciem radykalnych i odważnych decyzji. Jednak po przeczytaniu książki, podjęłam te decyzje. Przyznaję, początki były trudne, ale teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że były to decyzje słuszne. Zmieniłam niektóre kwestie życia zawodowego, ale są to zmiany pozytywne, rozwojowe. Przede wszystkim dały mi nowe świeże tchnienie w monotonii życia codziennego.
„Słuchajcie siebie” nie jest poradnikiem „jak żyć”, ale pozwala zajrzeć do swoich myśli, marzeń, czyli do samego siebie. Polecam lekturę książki, ponieważ dotyka ważnych osobistych spraw, inspiruje, ukierunkowuje, ale pozostawia wybór i pokazuje różne konsekwencje naszych decyzji „na żywym przykładzie”.